06
December

Podziemna przygoda

Był prześliczny dzień. Maja postanowiła, że wraz ze swoją przyjaciółką ważką, pobawią się w chowanego. Najpierw fruwały sobie wokół kwiatków, chowając się w ich kielichach, ale za którymś razem Mai bardzo zakręciło się w nosku – wszystko przez ten kwiatowy pyłek. Postanowiła więc, że będzie się chowała zupełnie gdzieś indziej. Gdzieś, gdzie ważka jej nie znajdzie. Bo przecież o to właśnie chodziło w tej grze – należało schować się tak, by druga osoba nie mogła odnaleźć tej pierwszej. Nagle Maja wpadła na świetny pomysł. Znalazła długą, czarną dziurę. Cóż to może być, nawet się nie zastanawiała. Wleciała do niej tak szybko, jak się dało, nieco się przy tym poobijała ale to nic. Najważniejsze, że teraz ważka jej nie znajdzie. Było tam strasznie ciemno. I ciepło, dlatego Maja szybko zasnęła otulona ciszą. Nagle obudziło ją światło – zbliżało się ku niej. Pszczółka nieziemsko się wystraszyła. Ale szybko okazało się, że ktoś szedł do niej ze świeczką. To kret. Tak, Maja wleciała do jego domku. Zupełnie nie miała o tym pojęcia. Przeprosiła kreta za kłopot i ruszyła w poszukiwaniu ważki.